artykuły okołoszyciowe

Culottes w 3 godziny, czyli kilka słów o szyciowym fastfoodzie. Jak sprawić, by szycie poszło sprawnie, jeśli masz mało czasu?

6/23/2016Martiarti


Lubię przeznaczyć na szycie dużo czasu, powoli odszywać detale i zadbać o wykończenia. Czasami jednak potrzebuję czegoś na szybko i dzisiejsze spodnie to właśnie taki szyciowy fastfood. Niektórzy nie uznają spodni bez kieszeni. Ja też je lubię, ale jeśli chcecie stworzyć coś bardzo szybko, zrezygnujcie ze wszystkich detali i dodatków. Culotty ze zdjęć powstały w 3 godziny łącznie z wykrojeniem, które zabrało najwięcej czasu ze względu na delikatny wzór na tkaninie, przez co musiałam być bardziej uważna niż przy gładkiej. Przygotowałam kilka rad, które przydadzą się osobom, które np. dzień przed wyjazdem na wakacje przypomną sobie, że brakuje im w walizce szortów czy wymarzonej bluzki (u mnie zawsze tak jest :P).


Jak sprawić, by szycie poszło sprawnie, jeśli masz mało czasu?
-zrezygnuj z kieszeni, zbędnych detali i dodatków
-wybierz łatwy materiał do szycia, bez wzorów, a najlepszym będzie taki, którego nie trzeba wykańczać  i można pozostawić surowe brzegi czyli skóra, zamsz, dresówka, pianka itd.
-w talii wszyj gumkę zamiast zamka lub podklejanego paska
-w bluzkach najlepiej zrezygnować z rękawków, w sukienkach z podszewek
-prosty krój
-użyj sprawdzonego wykroju, którego już używałaś i który pasuje do Twoich wymiarów
-bezpieczniej jest uszyć coś w stylu oversize, dopasowane ubrania zajmują więcej czasu
-szyj tylko overlockiem-sprawdzi się przy dzianinach
-korzystaj ze swoich sprawdzonych metod wykańczania odzieży, nowe rozwiązania najlepiej wypróbować gdy ma się więcej czasu
-nie decyduj się na ubrania, które do ładnego wyglądu potrzebują podklejenia lub usztywnienia

Dodalibyście coś? Czekam na Wasze komentarze! 


bluzka- vintage
culottes- handmade, tkanina kosztowała ok.20zł
buty-Zara, 89 zł
Koszt całości: ok.109zł

You Might Also Like

13 komentarzy

  1. A ja, im bardziej chcę, żeby poszło szybko, tym większym dramatem i frustracją się to kończy. Chociaż lista rad jest zacna... Ja chyba zawsze polegam na punkcie "wybierz znany wykrój" - bo ja ZAWSZE muszę coś przykombinować. Albo jest "eee, a to taki prosty krój, pójdzie bez problemu".
    I nie sądziłam, że kiedykolwiek to powiem przy takich portkach, ale nawet mi się podobają. Świetny detal w postaci mankietów z wzorem prostopadle do reszty nogawek.
    I przecudowna bluzka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też często jest frustracja, ale tego nie pokazuję na blogu hehe :D

      Usuń
  2. Muszę spróbować zastosować się do Twoich rad, choć obawiam się, że jestem beznadziejnym przypadkiem, który niereformowalnie pakuje się w niekończące się projekty :D Moja korba polega na tym, że najbardziej lubię fazę wizjonerska, a potem entuzjazm w trakcie realizacji maleje. Z kolei jak już szyję, to czuję potrzebę stworzenia czegoś skomplikowanego. Ale ale! Podejmuję wyzwanie :) W pierwszy wolny weekend jaki uda mi się wyrwać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, faza wizjonerska jak ładnie ją nazwałaś jest najlepsza :) Uwielbiam wymyślać i projektować nowe rzeczy, dlatego też wybrałam taki zawód :)

      Usuń
  3. Fajnie wyglądają :D Ja robię tak, że jednego dnia przygotowuję sobie wykrój, kroję tkaninę, spinam poszczególne części razem i w głowie układam, które elementy zszyć na początku, żeby było jak najłatwiej. W innym dniu zszywam wszystkie części i prasuję - jak mam już wszystko przygotowane to samo szycie idzie bardzo szybko. I najważniejsze: dla mnie szew bieliźniany to coś, co skraca czas szycia o wiele :D I ładnie ubranie wygląda od środka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak robię, ale moim zamysłem we wpisie było bardziej to, żeby uszyć coś szybko w kilka godzin jednego dnia bez rozkładania na pół tygodnia :) Ale rzeczywiście, takie rozłożenie w czasie jest najlepsze i najwygodniejsze :)

      Usuń
  4. a ja jestem zdania, że ja się chce ładnie wyglądać to lepiej przysiąść fałdów. Nie każdemu gumka zamiast paska będzie pasowała, bo ona ma to do siebie, że pogrubia w tali. nigdy nie szyłam a czas, więc dlatego się wymądrzam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście! To są tylko rady last minute:) Ja też wolę porządnie uszyte ubrania i zazwyczaj wyznaję tą zasadę, jednak czasami w natłoku zajęć, gdy potrzebuję czegoś nowego do noszenia wolę uszyć coś szybko i pójść na łatwiznę :)

      Usuń
  5. mi się nie podobają akurat takie spódnico-spodnie ale co kto lubi:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wydaje mi się, że dobrym sposobem na szybkie szycie jest właśnie korzystanie ze sprawdzonych wykrojów i rezygnacja z detali. w przeciwnym wypadku noc będzie zarwana ;) Spodnie nie w moim stylu, ale bardzo podobają mi się na Tobie :) Całość wygląda super! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super wyszły Ci te spodnie, w końcu sama muszę wyciągnąć moją zakurzoną maszynę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nic dodać:) Tylko szyć :) Bardzo fajnie wszystko razem wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szybko, a spodnie świetne - gratulacje!

    OdpowiedzUsuń

Thank you for comment ;-)
***
Jeśli jesteś anonimem-proszę, podpisz się imiennie ;-)

recent posts

Contact