artykuły okołoszyciowe

15 powodów, dla których warto nauczyć się szyć

7/06/2016Martiarti


Zastanawialiście się kiedyś po co właściwie szyć? Wydaje się to zupełnie niepotrzebne, skoro obecnie mamy ogromny wybór w sklepach stacjonarnych i internetowych. 
W dzisiejszym wpisie spróbuję przekonać Was, że warto! Tym bardziej dlatego, że ruszył mój nowy cykl Wakacyjny Kurs Szycia, dzięki któremu od podstaw nauczycie się wielu przydatnych rzeczy. Zainteresowanych zapraszam TUTAJ, a wahających się odsyłam do tekstu poniżej.





15 powodów, dla których warto nauczyć się szyć:


  1. Unikatowość. Z całą pewnością to, co stworzycie będzie jedyne w swoim rodzaju. W dobie sieciówek i łatwego dostępu do nowości bardzo często widzimy na ulicach podobnie ubranych ludzi. Jeśli nie lubicie mijać osób w identycznych spodniach czy koszuli, szycie daje Wam możliwość pozostania indywidualistami.
  2. Możliwość dopasowania do własnego gustu. Znacie to uczucie gdy idziecie na zakupy z zamiarem znalezienia konkretnej rzeczy w konkretnym kolorze? Czy zawsze udaje się Wam ją znaleźć? Domyślam się, że odpowiedzieliście nie. Ja także dobrze kojarzę tą sytuację i zdradzę Wam, że od kiedy szyję, ten problem dla mnie nie istnieje!
  3. Możliwość dopasowania ubrań z lumpeksu do naszej figury i stylu. Nie zawsze jest tak, że chce nam się szyć np. całe spodnie od początku do końca. Czasem taniej i szybciej jest kupić ubranie w lumpeksie i zwęzić/ skrócić/ rozpruć/ doszyć element. To właśnie ten powód początkowo zachęcił mnie do podjęcia nauki. Będąc w liceum uwielbiałam wyszukiwać ubrania w sh, jednak często okazywało się, że rzeczy są za duże lub chętnie wykorzystałabym materiał w inny sposób. Szycie dało mi taką możliwość. Taniocha i satysfakcja gwarantowane!
  4. Możliwość dopasowania ubrań do figury. Jeśli macie nietypową sylwetkę (a większość ludzi ma) szycie rozwiąże Wasze problemy z odstającymi spodniami w talii, z za długimi nogawkami lub źle leżącymi sukienkami. To szczególnie ważne, jeśli wybieracie się na wielkie wyjście i musicie wyglądać perfekcyjnie.
  5. Posiadanie najmodniejszych ubrań wcześniej niż wszyscy. Jeśli oglądacie pokazy mody, to wiecie, że odbywają się one z dużym wyprzedzeniem przed sezonem letnim/ zimowym. Wyłapując wybiegowe trendy możesz mieć je znacznie szybciej zanim pojawią się w sieciówkach.
  6. Możliwość testowania wielu trendów. Ten punkt jest do spełnienia także przez osoby zamożne, ale jeśli Twój portfel świeci pustkami, to z pewnością nie możesz kupić tych wszystkich śliczności pojawiających się w sklepach co sezon i częściej.
  7. Nie musicie nigdzie wychodzić, żeby zyskać nowe ubranie- dla antyfanów zakupów, kolejek i niekończącego się przymierzania to strzał w 10! 
  8. Stwierdzenie ,,nie mam się w co ubrać'' nigdy więcej nie padnie u progu Waszej garderoby! Zawsze możecie uszyć coś na kilka godzin przed wyjściem (np. przed imprezą czy randką), a jak zrobić to szybko gdy brakuje czasu pisałam w oddzielnej notce, koniecznie sprawdź!
  9. Możliwość wyboru tkaniny. W sklepach wszędzie króluje poliester, a Ty wolisz coś szlachetnego? Nie ma sprawy, szyjąc to Ty masz ostatnie słowo.
  10. Rozwój- nauka zupełnie nowej dziedziny to wyzwanie ale też radość i pójście naprzód.
  11. Zaskoczenie- możecie wykonać prezent dla bliskiej osoby samodzielnie, będzie więcej warty niż kupiony w sklepie gotowy podarek. Ilość czasu i pracy włożona w wykonanie z pewnością zostanie doceniona.
  12. Oszczędność pieniędzy- tak, jeśli macie dobre i tanie źródła tkanin.
  13. Uważność, czyli łatwiejsze weryfikowanie ubrań w sieciówkach. Odkąd umiem szyć, uważniej przyglądam się wszystkim rzeczom pod względem wykonania. Niestety często cena nie jest adekwatna do jakości materiału, czy wykończeń. Nigdy więcej nie kupiłam ubrań krzywo przeszytych, czy wręcz prujących się.
  14. Sposób na zimowe lub nudne wieczory. Zamiast siedzieć przed telewizorem, lepiej przed maszyną :) Szycie pobudza kreatywność, daje się wyżyć twórczo a także wyciszyć.
  15. Możecie wszyć własną metkę. Dla małych chwalipięt to jeden z ważniejszych punktów ;). Ja długo tego nie robiłam, ale przy okazji tworzenia kolekcji dyplomowej, zamówiłam metki z własnym imieniem i nazwiskiem. Satysfakcja i duma gwarantowana!

A co Wy dopisalibyście do tej listy :)? Podzielcie się ze mną swoimi przemyśleniami w komentarzach!



bluzka- handmade z tkaniny z odzysku, 0zł
jeansy- sh + DIY, 3zł
torebka- sh, ok.10zł
koturny- Zara (stara kolekcja) ok. 300zł
zegarek- Aldo (stara kolekcja), 150zł 

Koszt całości: ok. 463zł


You Might Also Like

7 komentarzy

  1. Rewelacyjna bluzka! :)
    W takich momentach zaczynam żałować, że nie mam maszyny do szycia :D
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*

    OdpowiedzUsuń
  2. chciałabym umieć szyć, kiedyś próbowałam się uczyć ale nie mam do tego cierpliwości :D bluzka przegenialna! ♥

    [ Blog ¦ Instagram ]

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię odsłonięte plecy, bluzka wygląda rewelacyjnie

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie najważniejszą rzeczą jest chyba możliwość uszycia ubrań na własne wymiary, w większości sklepów wszystko jest na mnie za duże (chyba, że mówimy o ubraniach dziecięcych). Tylko to się wiąże jeszcze z jedną rzeczą - wykrojami, jest bardzo mało krojów na małe osoby, dlatego wykroje też robię sama.
    I wybór materiałów - cudownie jest uszyć sobie kardigan z dzianiny lnianej, zamiast kupić za duży i to z akrylu w sieciówce.
    W ogóle, zgadzam się ze wszystkim punktami, cudownie jest sobie coś uszyć. Teraz większość moich ubrań jest własnoręcznie uszyta i uwielbiam w nich chodzić, ubrań ze sklepu tak już nie kocham.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ze wszystkimi punktami się zgadzam. Mam tylko kilka komentarzy.
    (uwaga, będzie marudzenie) Co do unikatowości, to TAK TAK TAK, ale jak patrzę na to, co się dzieje na blogach i grupach krawieckich, to ręce opadają. Wszyscy szyją dokładnie to samo z dokładnie tych samych materiałów. No ale jest to duży atut własnego szycia - można wyglądać dokładnie tak, jak się chce (/jak się umie ;) )
    Oszczędność... no nie wiem :D Od kiedy szyję, po prostu kolekcjonuję tkaniny i inne drobiazgi. Nie jestem przekonana, czy aż tak oszczędzam ;) No ale jak się kupuje tylko to, co jest potrzebne, to może być taniej. Ale nie musi...
    Swoją drogą, gdzie Ty się zaopatrujesz w tkaniny?
    Ale w sumie święte słowa - szycie daje kupę satysfakcji. Daje mi właśnie dziedzinę, w której się rozwijam z przyjemnością. Pozwala się wyżyć kreatywnie. I jest też "ucieczką" z domowego bałaganu do swojego równoległego życia, gdzie mogę sobie kląć bez skrupułów. To mi chyba pozwala na równowagę emocjonalną (co przeciętnej matce z 2 dzieci zdarza się niezmiernie rzadko - można to zaobserwować na forach dla mamusiek, koszmar ;) )
    I pięknie wyglądasz na zdjęciach.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiele tu prawdy zawarłaś. A dla mnie 7 i 9 to są właśnie punkty, dzięki którym i ja zaczęłam szyć. Z tą oszczęnością to podobnie jak magdiczka- mogłabym polemizować . Ale z drugiej strony - czyż nie warto zapłacić " małej fortuny" za ubrania dopasowane do naszej sylwetki, z tkanin jakie sobie wymarzymy ? :-)

    OdpowiedzUsuń

Thank you for comment ;-)
***
Jeśli jesteś anonimem-proszę, podpisz się imiennie ;-)

recent posts

Contact