featured outfits

The ruffle sleeve top made from an old curtain

4/23/2017Martiarti


Kwiecień-plecień w tym roku totalnie rozczarowuje pogodą. Zamiast pięknej, ciepłej wiosny mamy burą jesień, od czasu do czasu z przebijającym się słońcem. Podczas robienia zdjęć raz było słonecznie, za chwilę pochmurnie, nie mówiąc już o finale, czyli gradobiciu. Wykorzystałyśmy z siostrą te kilka chwil lepszej pogody na sfotografowanie mojej najnowszej bluzki, chociaż szczerze mówiąc ciepło to mi nie było ;)


Zabrałam się za nią jakiś czas temu, totalnie zapominając o tym jak bardzo nie nawidzę szyć z cienkich i przezroczystych tkanin. W zasadzie nie byłoby z tym większego problemu gdyby nie fakt, że wybrałam resztki tkanin zalegające na półkach, było ich zdecydowanie za mało, a w dodatku jedna z nich w poprzednim życiu była malutką firanką (jak się okazało później, mądrzej byłoby jej nie ratować przed wyrzuceniem, ponieważ rozchodziła się w dłoniach podczas szycia). Po skrojeniu niektóre elementy okazały się krzywe, a gdy je wyrównałam okazały się za krótkie. Szycie po zamianie igły i odpowiedniej regulacji było całkiem znośne, jednak najgorsze okazały się wykończenia. Jeśli chodzi o dekolt, to w planach było coś innego, a musiałam ratować się gotową pasmanteryjną pliską ze skosu. Podobają mi się za to rękawki, które zrobiłam z organzy i wykończyłam lamówkami z tkaniny, z której uszyta była główna część bluzki. Nie wiem czy dobrze widać to na zdjęciach, ale ma ona delikatne pętelki, co totalnie mnie zauroczyło.  Nie jestem za to do końca zadowolona z dołu bluzki przez zbyt duże wycięcie na lewym boku. Miałam jednak za mało tkaniny, żeby naprawić błąd zrobiony przy krojeniu, więc ostatecznie musi tak zostać. Jak widzicie pomimo tylu lat szycia i zgłębiania wiedzy nadal popełniam błędy. Mam jednak nauczkę na przyszłość- nie brać się za szycie gdy jestem zmęczona...

Na koniec muszę Wam wspomnieć o tym, że założyłam stały aparat na zęby, dlatego mogę wyglądać nieco inaczej niż dotychczas. Co prawda ja nie widzę różnicy, ale mam założony dopiero górny łuk, może przy dolnym będą bardziej wydęte usta (chociaż mam nadzieję, że tak się nie stanie ;) )

___________________________________________________________________________________

ENGLISH: I don't want to complain, but during this photoshoot the weather conditions were not so good. But... it couldn't stop me to show you my latest handmade blouse made from an old net curtain :)! I've completely forgotten how I hate doing something from the fabric like that. It was like the domino effect- a one wrong decision caused a series of similar events to happen one after another. As I mentioned earlier- it happened to me. Firstly, I made a really big mistake in cutting, so the further work was a real ordeal. The worst part of the whole process was the trimming, but I hope you'll like the final effect.






bluzka- handmade, recykling firanki, 0zł
spodnie-Mohito ok.100zł
buty-Zara %, 30zł

Łączny koszt- 130zł

You Might Also Like

17 komentarzy

  1. Nie dość, że piękna sceneria to jeszcze cudowna bluzka która zrobiona jest własnoręcznie! ❤ genialnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  2. bluzeczka bardzo podoba mi się, jest boska <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, rozumiem frustrację w szyciu rozpadającej się materii. Baaardzo rozumiem :) Ale efekt prezentuje się naprawdę przepięknie! Jak dla mnie te falbanki wygrywają wszystko. No i Twoja siostra robi przepiękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, przekażę jej, to może będzie chętniej się udzielała i mi pomagała :D

      Usuń
  4. Ależ przepiękny klimat ! :-) Fantastyczna sesja, ale i bluzka bardzo się ku temu przyczyniła. Rozumiem walkę ze zwiewną materią, i rozumiem frustracje , a fakt, że ta bluzka jest wypadkową jakichś zalegających resztek tkanin i firanek - tylko potęguje jej wspaniały efekt!
    Jeszcze tylko tak technicznym okiem rzuciłam i mi się wysunął jakoś na pierwszy plan szew rękawka i obrzucenie overlockiem. Nie próbowałaś francuskiego? Ja w bluzce, którą będę szyła właśnie zamierzam go użyć i w przypadku bluzki takiej jak Twoja myślę, że również by się świetnie sprawił. A już w szczególności w miejscach widocznych - takich jak wnętrze falbaniastego rękawa :-)
    Nie zmienia to jednak faktu, że i bluzka, i Ty w niej - zjawiskowa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, próbowałam i faktycznie lepiej by to wyglądało i np udało mi się to na ramionach i bokach, ale przy rękawkach już nie, tkanina dosłownie rozchodziła mi się w dłoniach, dlatego potraktowałam ją łagodnym szwem overlocka:D Tak jak pisałam, kosztowała mnie wiele nerwów, więc i tak się cieszę, że jej nie wyrzuciłam:p

      Usuń
  5. Przepiękna bluzka, cały zestaw jest super!

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczna bluzeczka, taka zwiewna i delikatna ;-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak pięknie i eterycznie! Od razu skojarzyłaś mi się z motylem. Ta bluzeczka jest taka delikatna i pełna wdzięku. Z podziwem oglądam też staranne wykończenia, a materię wybrałaś niełatwą w obróbce, więc pracy to kosztowało niemało. Efekt jest rewelacyjny!
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękna bluzka! Nawet jeśli nie znosisz szyć z takich materiałów - świetni Ci to idzie :) Także gratuluję! Dla mnie bomba!

    OdpowiedzUsuń
  9. śliczna bluzka nie widać że uszyta z zasłonki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ładna bluzka, super zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń

Thank you for comment ;-)
***
Jeśli jesteś anonimem-proszę, podpisz się imiennie ;-)

recent posts

Contact