artykuły okołoszyciowe featured

DIY: How to decorate your sewing space on a budget / Jak urządzić szyciową pracownię małym kosztem

11/26/2017Martiarti




Od kiedy tylko zaczęłam szyć marzył mi się kąt przeznaczony tylko do tego. Każda osoba, która ma takie hobby doskonale wie, jak niewygodnie kroi się materiał na podłodze (z braku odpowiedniego stołu), jak niekomfortowe jest przestawianie maszyn w tą i spowrotem, czy szycie chociażby w kuchni, bo nigdzie więcej nie starczyło miejsca. Wraz z moją przeprowadzką postanowiłam zaaranżować szyciowy kącik małym kosztem. Tym wpisem chcę Wam udowodnić, że przy małym budżecie też spokojnie możecie taki mieć.

I have been sewing for six or seven years and always what I have been dreaming about was an inspiring corner dedicated only for my sewing hobby. Every sewing bee knows these problems: cutting on the floor instead of on a table, shifting our machines all the time, sewing in the kitchen because of lack of space and so on. I've moved from the another city and my first thought was- it's high time for your own sewing workspace girl! If you want to change your room into a small atelier, read all my advices below.



 


Jedną z ważniejszych i największych inwestycji jest stół. U mnie służy on do krojenia, a także szycia na stębnówce i overlocku. Zamówiłam go na tyle dużego, by móc spokojnie rozstawić obie maszyny i jednocześnie mieć miejsce do krojenia. Blat z nogami zamówiliśmy u stolarza, a resztę skręcił mój dzielny chłopak, bez którego nic by się tutaj nie zadziało.

Oświetlenie- warto doświetlać sobie pracę dodatkową lampką. Przetestowałam to na sobie, oczy będą Wam wdzięczne! Istnieją także specjalne lampki do zamontowania na maszynie, ja takiej akurat nie posiadam bo wystarcza mi moja biurowa. 

Przyda się także krzesło ;) To bardzo istotny element pracowni. Musi być wygodne, z oparciem by nie przemęczać kręgosłupa. Moje znaleźliśmy na wyprzedaży w Jysk, ale potrzebowało małego DIY. Akurat wtedy nie były dostępne krzesła w białym kolorze (a takie sobie wymyśliłam), dlatego nijakie drewno postanowiliśmy przemalować białą emalią.Wystarczyło dodać miękką poduszkę i teraz jest mi naprawdę wygodnie. Zastanawiam się cały czas nad zmianą poszewki, dajcie znać czy zostawić tą co jest, czy wykombinować coś innego.

One of the most important and the biggest investments in our workroom is a good table. Mine is dedicated for all the activities which you can do while sewing. That's why I've commisioned it from the carpenter. It's very long and wide, and now I can do everything here and I'm not hedged about with my own stuff.
You'll need a good lighting too. Choose the best one for you, there are so many possibilities (also some special sewing machine lights which you can attach at the top of your machine).
The comfortable chair is also needed. You have to look for something with the back for your spine's health. During sewing is always better to lean on the back of your chair. I've found mine at some home-improvement store on sale. It was a little boring, just a simple wooden chair so I've decided to repaint it white. You can add a soft pillow with some interesting pillowcase. What dou yoy think about mine? Should I change it? Let me know!



Musicie pomyśleć także o miejscu do przechowywania nici i innych szyciowych szpargałów. Ja poradziłam sobie z tym problemem kupując koszyki na stelażu i kółkach, dzięki czemu gdy nie są mi potrzebne stoją poza miejscem roboczym, a gdy siedzę przy maszynie przysuwam je bliżej siebie. Wiem, że można zamówić szuflady pod biurko, ale mi się nie podoba takie rozwiązanie, dlatego wybrałam ten wózek z Biedronki. Na opakowaniu był opisany jako kuchenny, ale do innych wnętrz pasuje równie doskonale :) Początkowo kosztował coś w granicach 90-80 zł, a ja dorwałam ostatnią sztukę za 50 zł.

Sewing means lots of stuff everywhere so you need to think about some space for all of these things. I've dealed with it with the kitchen trolley which I bought on sale a couple of weeks ago. It's not for kitchen anymore!


Możecie zobaczyć, że w koszykach trzymam pudełka, w których znajdują się zamki, guziki i inne drobiazgi. Jedynie najpotrzebniejsze i najczęściej używane rzeczy leżą luźno w górnym koszyku. Wiem, że na Pintereście bardzo modne stały się regały z nićmi wystawione na biurku lub półce, jednak dla mnie jest to bardzo niepraktyczne rozwiązanie, które niszczy nici przez osadzający się kurz. A skoro już o niciach mowa- najlepiej trzymać je w przezroczystych pojemnikach, ustawione pionowo. Moje pudełka akurat się połamały i większość nici leży poziomo, ale to też mi nie przeszkadza, bo staram się nie magazynować wielkich ilości. Na zdjęciach pokazałam jedno z moich ulubionych pudełek z rysunkiem szyciowych elementów na szkle. Wygląda vintage, a to znalezisko z promocji w Pepco!

I like when there's order around my sewing space, so keeping all the stuff on the boxes is for me the best way to achieve it. I don't like exposing the threads on top the desk or shelf. I think it's impractical and not good for your threads which are systematically damaging by even a thin layer of dust. Look at my boxes! I like the vintage- looking one the most. I hold there some threads, the disappearing markers for fabrics and other stuff.



Jeśli chodzi o przechowywanie tkanin, to do tego świetnie nada się najprostszy regał, ja obecnie moje najpotrzebniejsze tkaniny trzymam na jednej z półek w szafie. Reszta została w domu rodzinnym, na razie nie planuję dla nich specjalnego miejsca ponieważ chcę wykorzystywać wszystko na bieżąco, bez niepotrzebnego gromadzenia, co i Wam polecam!
Storing your fabrics is easier with a simple rack. I don't need it because of a small quantity of fabrics which I have currently. I recommend you to buy some fabrics only when it's needed. Storage of things you will never use is a waste of space (and money of course).

Tablica inspiracji nie jest obowiązkowym punktem w każdej pracowni, ale w mojej zdecydowanie tak! Sposobów na nią jest przynajmniej kilka-  może posłużyć Wam za nią zwykła ściana, typowa tablica korkowa lub kraciasty organizer, który jest hitem Instagramu już od jakiegoś czasu. Od kiedy tylko go zobaczyłam wiedziałam, że prędzej czy później ozdobię nim moje miejsce pracy. Szukałam ich w internecie i znalazłam na Allegro za ok. 100zł. Pomyślałam więc, że czas na małe DIY :) Jeśli śledzicie mnie na Instagramie (gorąco polecam), to wiecie, że kilka dni temu udałam się do Castoramy właśnie w tym celu. Żeby zrobić taki organizer wystarczy kupić kratkę zbrojeniową w dowolnym markecie budowlanym. U mnie w Toruniu jej koszt to 10 zł (za kratkę o wymiarach 2x1m). Zanim jednak się po nią wybierzecie, zmierzcie miejsce, w którym organizer ma się znajdować, a w markecie bez problemu dotną Wam to do potrzebnych wymiarów. Zwróćcie uwagę na to, by kratka nie miała rdzy, bo leżą one poza terenem sklepu. Mi trafiła się sztuka idealna :) Na koniec możecie ją przesprayować dowolnym kolorem. Ja delikatnie przeciągnęłam ją srebrnym lakierem w sprayu kupionym wiele lat temu do innych przeróbek DIY.
Na koniec wystarczy udekorować całość, wykorzystałam do tego celu wcześniej posiadane już cotton balls, liście zebrane podczas jesiennego spaceru oraz spinacze z marmurowymi elementami.

Manekin bywa przydatny, ale będzie także fantastyczną ozdobą dodającą charakteru takiemu szyciowemu kącikowi. Jeśli masz na niego miejsce, to kup koniecznie :) Mój manekin należał do tych tańszych, ale doskonale spełnia swoją rolę, więc na początek nie ma co przepłacać.

The organiser was for me one of the most important things in my sewing room. I need to be inspired all the time and this piece of metal really works for me. As you probably saw from my Instastories, I was at the DIY store on Thursday to buy this. I've repainted it with some silver spray and that's it, the organiser was done. All you have to do is decorating your DIY organiser with some paper clips and notes or inspiring photos. 
The last one (but you can skip this step) is the tailor's dummy. It's a very practical invention but also a gorgeous for your interior design. If you have some extra money, you should definitely buy it.

______________________________________


Moim zdaniem to wszystko wystarczy, byście mogły cieszyć się skromnym, ale uroczym kącikiem, w którym w skupieniu oddacie się swojemu hobby. Niektóre z elementów można pominąć i jeszcze bardziej ograniczyć wydatki, jednak polecam szukać promocji, bo może jak ja wpadniecie przypadkiem na bardzo fajne okazje. Na koniec zerknijmy na łączne koszty:

stół- na zamówienie, 150zł
krzesło- Jysk 37zł + farba 10 zł + DIY
lampka- Leroy Merlin, 100zł
organizer- Castorama + DIY, 10zł + koszt sprayu (ok.15zł)
wózek do przechowywania- Biedronka, 50zł 
pudełko na nici- Pepco, ok.20zł
cotton balls- Pepco, 30zł
manekin- Allegro, 100zł

ŁĄCZNY KOSZT: OK. 522 zł


Jeśli uważasz, że coś pominęłam, to oczywiście napisz mi o tym w komentarzu pod tym wpisem. Chętnie obejrzę także Wasze twórcze miejsca! Linkujcie do siebie pod spodem lub wyślijcie fotkę na maila lub przez portale społecznościowe. Możecie też napisać co sądzicie o mojej pracowni, na pewno dalej będę ją dopieszczać, ale już teraz cieszę się z tego co mam :)


I hope you'll like my sewing room and all the ideas how to decorate it on a budget. The total cost is about 150 $. Not so bad, right? Let me know your thoughts down below!

You Might Also Like

8 komentarzy

  1. Przede wszystkim cudownie uporządkowane rzeczy, całość piękna i spójna! Gdybym tylko potrafiła szyć... Minimalistycznie, tak jak lubię. <3

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo miły kącik :) dowiodłaś też, że nie potrzeba wiele - przede wszystkim trochę pomysłów i chęci - i można mieć swoją mini-pracownię ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny wpis, przydatny dla początkujących szyjących.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ależ przemyślany minimalizm! Wszystko bardzo spójne, jasne i przejrzyste. Na pewno będzie Ci się przyjemnie szyło w takim miejscu :-) Fajnie, że udowodniłaś, że stworzenie tak- użyję słowa - " trendy" ( bo ten jasny minimalizm zdecydownie w trendy się wpisuje :-) ) miejsca nie wymaga wielkiego wkładu finansowego. Brawo ! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo przyjemne miejsce stworzyłaś :) Wszystko co potrzebne masz pod ręką, do tego jest praktycznie i przytulnie :)
    Jeśli chodzi o poszewkę na poduszkę, ja bym zostawiła tą - jest kontrastowa dla pomieszczenia, ale bardzo ładnie komponuje się z całością :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mi się podoba Twój kącik szyciowy, bardzo w moim stylu 😊 a pozy tym wszystko jest takie poukladane, ma swoje miejsce więc na pewno cały proces szyciowy przebiega łatwiej i szybciej. Co do poduszki, ta prezentuje się bardzo dobrze, choć poduszka w stylu boho też by się dobrze prezentowała i doskonale pasowalaby do drzwi😁

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne miejsce, klimatyczne i zarazem funkcjonalne - bardzo mi się podoba, gdyż to także moje klimaty :) Manekin, jego kolor fantastyczny - tak jak i poszewka dodaje stylu :)
    Uwagi o chronieniu nici przed kurzem wykorzystam, gdyż czasem zdarza mi się je zostawić na wierzchu, a masz rację, to im nie służy :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cześć,
    W mnie nie ma szans na koncik do szycia. Materiały trzymam w szafie, przybory w szafkach w, a maszynę używam na kuchennym blacie. Ale lepiej tak, niż w ogóle, prawda?
    Za to Twój kącik jest przepiękny. Bardzo przypadł mi do gustu, jest biały, delikatny i elegancki. Świetnie Wam wyszedł.
    Pozdrawiam,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń

Thank you for comment ;-)
***
Jeśli jesteś anonimem-proszę, podpisz się imiennie ;-)

recent posts

Contact