Sukienka kopertowa

Martiarti
2 komentarze
Lubię trendy, ale czasami mam ochotę uszyć coś po prostu ładnego, dziewczęcego i taka właśnie jest dzisiejsza sukienka. Uszyłam ją zgodnie z modelem bluzki prezentowanym w Burdzie w numerze lipcowym z 2004 roku. Jest to magazyn z kolekcji mojej mamy, a ja wtedy nawet nie miałam pojęcia, że będę umiała szyć i że będę chciała wgłębić się w cały ten świat.

Konkretny model skusił mnie zakładkami biegnącymi z linii boku aż do biustu, jednak musiałam go sporo pozmieniać. Dodałam dół sukienki z dwiema zakładkami z przodu i z tyłu i dłuższy pasek do zawiązania kokardy. W oryginalnym wykroju spodobały mi się także szerokie krótkie rękawy układające się nieco jak falbany. Swoją drogą, miałam w planach doszycie tego elementu na jednym z boków sukienki, ale wydaje mi się, że soczysty kolor, wzór i wybrany fason były już na tyle bogate, że nie potrzebowały dodatkowych ozdób. Jeśli podoba Wam się tkanina (a jest to wiskoza) to znajdziecie ją TUTAJ, także w innym kolorze. Nosi się ją bardzo dobrze, szyło także przyjemnie 🙂

sukienka – uszyłam, z tkaniny Miękkie.com
torebka- Parfois
2 komentarze
0

Sprawdź też:

2 komentarze

Szyciownik.pl 9 października 2019 - 17:44

Cześć,
Masz rację! Ci tam moda! Ten krój jest najbardziej kobiecy ze wszystkich!! Pięknie Ci w niej i cudownie wyglądasz. Świetnie, że ją uszyłaś!
Pozdrawiam
Kasia

odpowiedz
Anonimowy 5 listopada 2019 - 19:31

Piękna sukienka, i piękna gęsia skórka, po zdjęciu płaszczyka! Delikatna Pani!

odpowiedz

Zostaw Komentarz

This website uses cookies to improve your experience. We'll assume you're ok with this, but you can opt-out if you wish. Akceptuję Przeczytaj więcej