Sukienka z marszczeniem z przodu – hit czy kit?

Martiarti
0 komentarz
sukienka z marszczeniem

Bywają takie elementy odzieży, o których długo myślałam, że ich nie lubię. Dzisiejsza sukienka z bocznym marszczeniem na pewno nie powstałaby 10 lat temu, nawet gdybym umiała szyć. Ten detal wydawał mi się obciachowy, a już połączony ze ściąganiem sznurkami uważałam za najpaskudniejszy jaki może być. Naprawdę nie wiem skąd wzięło się u mnie to przekonanie. Być może było spowodowane to konotacjami z odzieżą sportową lub ściągaczami wykorzystywanymi przy spodniach bojówkach. Niemniej, z biegiem lat przekonałam się do tego elementu, a obecnie chętnie przemycam go do moich projektów.

Sukienka z marszczeniem – konstrukcja

Od dłuższego czasu marzyła mi się kiecka z gorsetową górą, w typowo letnim klimacie. Uznałam, że taki fason idealnie sprawdzi się z tkaniną w dmuchawce. Kupiłam ją w nagrodę tuż po wygraniu w konkursie Złote Nożyce, a później bałam się zmarnować. Narysowałam więc wykrój na papierze, wykroiłam prototyp z surówki bawełnianej, zszyłam poszczególne części i ubrałam Halinkę (mojego manekina). Okazało się, że miski gorsetu muszę poszerzyć o parę centymetrów, by kończyły się idealnie z linią biustu. Reszta wykroju nie wymagała poprawek, co bardzo mnie ucieszyło, bo zależało mi na czasie. Szyłam tę sukienkę na mój urlop nad morzem, a do wyjazdu pozostał zaledwie dzień. Nie zdążyłam przez to wszyć usztywniających biust miseczek, ale zamierzam to nadrobić, by sukienka lepiej się prezentowała.

Czas na szycie

O dziwo najmniej bałam się etapu szycia góry sukienki. Uszyłam już w swoim życiu parę gorsetów (na przykład w tej sukience), więc praca szła sprawnie, ale marszczenie było nowością. Aby je stworzyć uszyłam dwa tunele, przeciągnęłam przygotowany wcześniej centymetrowy pasek z docelowego materiału i zamocowałam od góry. Całe szczęście, że okazało się to mega łatwe, bo później czekało na mnie jeszcze wszycie krytego zamka. Pomimo, że wszyłam ich już wiele, to zawsze drżę na samą myśl o tym etapie. Nie wiem od czego to zależy, ale raz wychodzi mi to perfekcyjnie, inny razem klapa na całej linii. Tym razem jednak wszystkie szwy po zapięciu się zgadzają, zamek nie jest wszyty za daleko, no po prostu idealnie.

sukienka z marszczeniem
sukienka w dmuchawce nad morzem
detale uszytej sukienki
sukienka bokiem plaża
tył sukienki w dmuchawce
sukienka z marszczeniem
marszczenie ubrania
detal gorsetu

Podsumowanie

Jestem naprawdę zadowolona z tego jaką sukienkę udało mi się uszyć na szybko. Długo myślałam nad tym co skroić z tej pięknej wiskozy. Uważam, że jej nie zmarnowałam (choć bardzo się tego bałam). To też ciekawa sprawa, że zazwyczaj najlepiej czuję się w gładkich tkaninach, jednak te dmuchawce zupełnie mi nie przeszkadzają. Sprawiają wręcz, że sukienka jest wyjątkowa 🙂 Jeśli macie ochotę na tego typu piękne wiskozy lub inne materiały, to przez weekend od jutra (29-30 sierpnia) z kodem EVEMARTYNA macie 10% zniżki na cały koszyk w Eveselection.

Jak podoba Wam się takie marszczenie? Szyłyście kiedyś ten element albo zamierzacie? Ja planuję wykorzystać go też w kolejnym projekcie. Podoba mi się łatwość wykonania i możliwość manewrowania nim po różnych obszarach sylwetki. Dajcie znać co o tym sądzicie, no i zachęcam też do sprawdzenia moich innych projektów.

stylizacja nad morze
0 komentarz
1

Sprawdź też:

Zostaw Komentarz

This website uses cookies to improve your experience. We'll assume you're ok with this, but you can opt-out if you wish. Akceptuję Przeczytaj więcej